Wstęp do problematyki trwałości małżeństwa i rozwodów w Polsce
Instytucja małżeństwa w polskim systemie prawnym cieszy się szczególną ochroną, co wynika wprost z przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Choć współczesne społeczeństwo coraz częściej postrzega rozwód jako formalność kończącą nieudany etap życia, prawo wciąż stawia przed małżonkami szereg wymogów, które muszą zostać spełnione, aby sąd orzekł o rozwiązaniu związku. Wiele osób przystępujących do procesu rozwodowego skupia się wyłącznie na wykazaniu, że małżeństwo przestało funkcjonować, zapominając o istnieniu tak zwanych przesłanek negatywnych. Są to okoliczności, których wystąpienie skutkuje oddaleniem powództwa rozwodowego, nawet jeśli między małżonkami nie istnieje już żadna więź. Sąd okręgowy, jako organ rozstrzygający w sprawach o rozwód, ma obowiązek badać nie tylko to, czy doszło do rozkładu pożycia, ale także czy orzeczenie rozwodu nie będzie sprzeczne z normami moralnymi, dobrem dzieci lub czy nie jest żądane przez małżonka wyłącznie winnego rozkładu pożycia. Zrozumienie mechanizmów, jakimi kieruje się sąd, odmawiając rozwodu, jest kluczowe dla właściwej oceny własnej sytuacji prawnej. Niniejszy artykuł ma na celu szczegółowe omówienie sytuacji, w których sąd nie da rozwodu, analizując przepisy prawa, orzecznictwo Sądu Najwyższego oraz praktykę sądową w sprawach rodzinnych.
Pozytywne przesłanki rozwodowe jako punkt wyjścia
Zanim przejdziemy do analizy sytuacji, w których sąd odmawia orzeczenia rozwodu, konieczne jest zrozumienie fundamentu, na którym opiera się polskie prawo rozwodowe, czyli przesłanek pozytywnych. Zgodnie z artykułem 56 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, każdy z małżonków może żądać, ażeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód, jeżeli nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia. Rozkład pożycia definiowany jest jako ustanie więzi duchowej, fizycznej i gospodarczej między małżonkami. Więź duchowa to emocjonalne przywiązanie, miłość, szacunek i zaufanie, które w momencie rozkładu zamieniają się w obojętność lub wrogość. Więź fizyczna dotyczy sfery intymnej, a jej ustanie oznacza zaprzestanie współżycia seksualnego. Więź gospodarcza to z kolei wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego, budżetu i zamieszkiwanie. Aby sąd mógł w ogóle rozważać orzeczenie rozwodu, muszą ustać wszystkie te trzy więzi, choć orzecznictwo dopuszcza pewne wyjątki, na przykład wspólne zamieszkiwanie wymuszone sytuacją ekonomiczną, przy jednoczesnym braku wspólnoty gospodarczej. Trwałość rozkładu oznacza, że w oparciu o doświadczenie życiowe można przyjąć, iż powrót małżonków do pożycia nie nastąpi. Dopiero po stwierdzeniu tych faktów sąd przechodzi do badania przesłanek negatywnych, które mogą zablokować rozwód mimo istnienia zupełnego i trwałego rozkładu. Jest to moment krytyczny procesu, w którym wielu powodów doznaje szoku, dowiadując się, że samo "niekochanie się" nie wystarczy do uzyskania wyroku rozwodowego.
Negatywne przesłanki rozwodowe w ujęciu ogólnym
Polski ustawodawca przewidział trzy główne grupy sytuacji, w których orzeczenie rozwodu jest niedopuszczalne, mimo że nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego. Są to tak zwane negatywne przesłanki rozwodowe, które pełnią funkcję "bezpiecznika" chroniącego wartości nadrzędne nad wolnością jednostki do decydowania o swoim stanie cywilnym. Pierwszą i najważniejszą przesłanką jest dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków. Jeżeli wskutek rozwodu miałoby ucierpieć dobro dzieci, sąd powództwo oddali. Drugą przesłanką jest sprzeczność orzeczenia rozwodu z zasadami współżycia społecznego. Dotyczy to sytuacji, w których rozwód rażąco naruszałby normy moralne, na przykład w przypadku ciężkiej choroby jednego z małżonków, który wymaga opieki. Trzecią przesłanką, budzącą najwięcej emocji na salach sądowych, jest żądanie rozwodu przez małżonka wyłącznie winnego rozkładu pożycia, w sytuacji gdy małżonek niewinny nie wyraża zgody na rozwód. W takim przypadku sąd nie da rozwodu, chyba że odmowa zgody jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Istnienie którejkolwiek z tych przesłanek obliguje sąd do oddalenia powództwa, co oznacza, że małżeństwo formalnie trwa nadal, ze wszystkimi tego konsekwencjami prawnymi, takimi jak wspólność majątkowa czy obowiązek wzajemnej pomocy.
Dobro małoletnich dzieci jako absolutny priorytet sądu
Ochrona dobra małoletnich dzieci jest naczelną zasadą polskiego prawa rodzinnego i stanowi najczęstszą przyczynę wnikliwej analizy sądu, a czasem odmowy orzeczenia rozwodu. Ustawodawca wychodzi z założenia, że stabilna rodzina jest najlepszym środowiskiem wychowawczym, a rozpad małżeństwa rodziców zawsze jest dla dziecka traumą. Sąd musi zatem wyważyć, czy sformalizowanie rozpadu rodziny przez rozwód przyniesie dzieciom większą szkodę niż utrzymywanie fikcji prawnej trwania małżeństwa. W praktyce sądowej przyjmuje się, że rozwód jest niedopuszczalny, jeżeli miałby spowodować osłabienie więzi emocjonalnej z dzieckiem tego z rodziców, przy którym dziecko nie pozostanie, w stopniu zagrażającym prawidłowemu rozwojowi małoletniego. Sąd bada również, czy konflikt między rodzicami nie nasili się po rozwodzie, co mogłoby negatywnie wpłynąć na poczucie bezpieczeństwa dzieci. Warto podkreślić, że samo istnienie dzieci nie jest przeszkodą do rozwodu, ale sąd musi mieć pewność, że ich sytuacja po rozwodzie nie ulegnie znacznemu pogorszeniu w porównaniu do stanu obecnego. Badanie to jest niezwykle szczegółowe i często wymaga udziału biegłych psychologów.
Rola opinii biegłych w ocenie dobra dziecka
W sprawach, w których istnieje ryzyko naruszenia dobra małoletnich dzieci, sąd niemal zawsze posiłkuje się opinią Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów (OZSS) lub biegłych psychologów i pedagogów. Zadaniem biegłych jest ocena więzi emocjonalnych łączących dzieci z każdym z rodziców oraz prognoza wpływu rozwodu na psychikę dziecka. Biegli przeprowadzają wywiady, testy psychologiczne i obserwacje, aby ustalić, czy rozwód nie spowoduje u dziecka trwałych zaburzeń emocjonalnych, depresji, problemów w nauce czy zachowań agresywnych. Jeśli z opinii biegłych wynika, że orzeczenie rozwodu mogłoby doprowadzić do poważnego zachwiania równowagi psychicznej dziecka, na przykład z powodu silnego lęku przed utratą kontaktu z jednym z rodziców lub konieczności zmiany środowiska, sąd może uznać to za przesłankę negatywną. Szczególną uwagę zwraca się na dzieci w wieku dojrzewania oraz dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych czy zdrowotnych, dla których stabilizacja życiowa jest kluczowa. Sąd bierze pod uwagę nie tylko bezpośrednie skutki rozwodu, ale także długofalowe konsekwencje wychowawcze dla małoletnich, co sprawia, że rola biegłych w procesie decyzyjnym jest nie do przecenienia.
Kwestie materialne i bytowe dzieci a odmowa rozwodu
Dobro dziecka to nie tylko sfera emocjonalna i psychologiczna, ale także warunki materialne i bytowe, w jakich dziecko będzie funkcjonować po rozstaniu rodziców. Sąd może odmówić rozwodu, jeśli uzna, że jego orzeczenie doprowadziłoby do drastycznego pogorszenia stopy życiowej dzieci, na przykład poprzez utratę mieszkania czy popadnięcie w ubóstwo przez rodzica sprawującego bezpośrednią opiekę. Chociaż obowiązek alimentacyjny istnieje niezależnie od trwania małżeństwa, to jednak wspólne gospodarstwo domowe jest zazwyczaj bardziej efektywne ekonomicznie. W sytuacji, gdy rozwód wiązałby się z koniecznością wyprowadzki dzieci z dotychczasowego domu, zmiany szkoły na gorszą czy utraty dostępu do zajęć dodatkowych z powodów finansowych, sąd może uznać, że dobro dzieci sprzeciwia się orzeczeniu rozwodu. Należy jednak zaznaczyć, że argumenty ekonomiczne są rzadziej wyłączną podstawą odmowy niż argumenty natury psychologicznej, ale w połączeniu z innymi czynnikami mogą przeważyć szalę na rzecz utrzymania małżeństwa. Sąd analizuje sytuację majątkową obu stron i ocenia realne możliwości zaspokojenia potrzeb dzieci w nowej rzeczywistości po rozwodzie.
Zasady współżycia społecznego jako strażnik moralności
Kolejną istotną przesłanką negatywną jest sprzeczność orzeczenia rozwodu z zasadami współżycia społecznego. Jest to klauzula generalna, niedookreślona, która daje sędziemu dużą swobodę interpretacyjną i pozwala na dostosowanie wyroku do poczucia sprawiedliwości i moralności w konkretnym przypadku. Zasady współżycia społecznego to niespisane normy etyczne, obyczajowe i moralne obowiązujące w społeczeństwie. Sąd nie da rozwodu, jeśli uzna, że w danych okolicznościach byłoby to po prostu niegodziwe, krzywdzące lub rażąco niesprawiedliwe wobec jednego z małżonków. Nie chodzi tu o zwykły żal czy smutek porzuconego małżonka, ale o sytuacje skrajne, w których rozwód naruszałby podstawowe zasady lojalności i humanitaryzmu. Orzecznictwo w tym zakresie wypracowało pewne standardy, wskazując na konkretne sytuacje życiowe, które mogą wypełniać znamiona tej przesłanki. Najczęściej dotyczy to sytuacji, w których małżonek niewinny rozpadu pożycia znajduje się w trudnym położeniu życiowym i potrzebuje wsparcia.
Choroba małżonka a możliwość uzyskania rozwodu
Jednym z najbardziej klasycznych przykładów zastosowania klauzuli zasad współżycia społecznego jest sytuacja ciężkiej, przewlekłej lub nieuleczalnej choroby jednego z małżonków. Jeżeli żona lub mąż cierpi na poważne schorzenie, wymaga stałej opieki i wsparcia, a drugi małżonek chce w tym momencie odejść i sformalizować nowy związek, sąd może uznać takie żądanie za sprzeczne z zasadami moralnymi. Małżeństwo to zobowiązanie do bycia razem "na dobre i na złe", a choroba jest właśnie tym "złym", w którym małżonkowie powinni się wspierać. Porzucenie chorego partnera, zwłaszcza gdy choroba uniemożliwia samodzielną egzystencję, jest społecznie nieakceptowalne. Sąd bada, czy choroba małżonka nie jest wynikiem rażącego niedbalstwa czy nałogów, ale jeśli jest to zdarzenie losowe, ochrona chorego małżonka jest priorytetem. Nie oznacza to, że z osobą chorą nie można się w ogóle rozwieść, ale jeśli rozwód miałby drastycznie pogorszyć stan psychiczny chorego lub pozbawić go środków do życia i opieki, sąd z dużym prawdopodobieństwem oddali powództwo, uznając, że obowiązek moralny opieki przeważa nad prawem do wolności osobistej zdrowego małżonka.
Wiek i niepełnosprawność jako przeszkody rozwodowe
Podobną ochroną jak w przypadku choroby objęte są osoby w podeszłym wieku oraz osoby niepełnosprawne. Jeśli małżeństwo trwało wiele lat, a u schyłku życia jeden z małżonków chce odejść, zostawiając drugiego w samotności i bezradności, sąd może interweniować. Wiek emerytalny, niesamodzielność, brak bliskiej rodziny innej niż małżonek – to czynniki, które sąd bierze pod uwagę, oceniając zgodność rozwodu z zasadami współżycia społecznego. Uznaje się, że wieloletnie pożycie wytwarza moralny obowiązek wzajemnej troski w starości. Rozwód w takiej sytuacji mógłby być odebrany jako skrajna niewdzięczność i naruszenie norm etycznych. Sąd analizuje, czy małżonek domagający się rozwodu zapewnił odpowiednie zabezpieczenie bytowe i opiekuńcze opuszczanemu partnerowi. Jeśli nie, a rozwód skazałby starszą osobę na wegetację lub konieczność korzystania z pomocy społecznej mimo posiadania majętnego współmałżonka, wyrok rozwodowy może nie zapaść. Ochrona ta jest wyrazem solidaryzmu społecznego i ma na celu zapobieganie sytuacjom, w których słabsze jednostki są marginalizowane po wykorzystaniu ich sił w trakcie trwania związku.
Rozwód z wyłącznej winy powoda a brak zgody pozwanego
Najbardziej skomplikowaną prawnie i najczęściej występującą w praktyce przesłanką negatywną jest sytuacja, w której rozwodu żąda małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, a małżonek niewinny nie wyraża na to zgody. Zasada ta, wyrażona w art. 56 § 3 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, ma na celu ochronę małżonka, który dochował wierności i lojalności małżeńskiej, przed przymusowym rozwiązaniem małżeństwa z inicjatywy strony, która te wartości złamała. Aby ta przesłanka zadziałała, muszą zostać spełnione łącznie dwa warunki: wyłączna wina powoda oraz brak zgody pozwanego. Jeśli wina leży po obu stronach, nawet w nierównym stopniu, sąd orzeknie rozwód mimo sprzeciwu. Dlatego tak kluczowe w procesach rozwodowych jest ustalenie winy. Jeśli sąd uzna, że powód (np. mąż, który dopuścił się zdrady) jest wyłącznie winny, a pozwana (żona) nie zgadza się na rozwód, sąd ma obowiązek oddalić powództwo, chyba że zajdą szczególne okoliczności uchylające skuteczność braku zgody. Jest to potężne narzędzie w rękach małżonka niewinnego, pozwalające na zablokowanie planów życiowych strony winnej, np. zawarcia nowego małżeństwa.
Motywacja odmowy zgody na rozwód
Sąd, badając brak zgody małżonka niewinnego na rozwód, nie przyjmuje tego oświadczenia bezkrytycznie. Analizie poddawana jest motywacja, jaka kieruje osobą odmawiającą zgody. Odmowa zgody jest skuteczna tylko wtedy, gdy nie jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Sąd ocenia, czy sprzeciw wynika z rzeczywistych przekonań, uczuć i chęci ratowania małżeństwa, czy może jest podyktowany chęcią zemsty, dokuczenia współmałżonkowi lub wymuszenia korzyści majątkowych. Jeśli małżonek niewinny odmawia rozwodu, deklarując miłość i nadzieję na powrót partnera, a postawa ta znajduje potwierdzenie w jego zachowaniu (np. próby terapii, brak nowych związków), sąd zazwyczaj uzna taką odmowę za skuteczną. Również motywacja religijna, o ile jest szczera i głęboka, może być podstawą do odmowy zgody, choć orzecznictwo w tym zakresie bywa zróżnicowane. Kluczowe jest wykazanie, że odmowa zgody ma na celu ochronę wartości rodzinnych lub osobistych, a nie jest jedynie narzędziem szykany procesowej.
Nadużycie prawa do odmowy zgody na rozwód
Mimo że zasada ochrony małżonka niewinnego jest silna, nie ma ona charakteru absolutnego. Ustawodawca wprowadził wentyl bezpieczeństwa w postaci możliwości orzeczenia rozwodu mimo braku zgody małżonka niewinnego, jeżeli odmowa ta jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Jest to tak zwane nadużycie prawa podmiotowego. Sąd może uznać odmowę za sprzeczną z tymi zasadami, jeśli małżeństwo faktycznie nie istnieje od wielu lat, małżonek winny stworzył nowy, stabilny związek (często z dziećmi), a małżonek niewinny upiera się przy trwaniu martwego związku wyłącznie z zawiści lub chęci szkodzenia. Jeśli sąd dojdzie do przekonania, że utrzymywanie małżeństwa nie służy żadnemu społecznie akceptowalnemu celowi, a jedynie generuje konflikt i unieszczęśliwia obie strony oraz osoby trzecie (np. dzieci z nowego związku), może przełamać sprzeciw strony niewinnej i orzec rozwód. Ocena ta jest zawsze zindywidualizowana i wymaga wnikliwego zbadania całokształtu relacji między stronami, czasu trwania rozłąki oraz postawy obu małżonków po rozstaniu.
Proceduralne aspekty badania przesłanek negatywnych
Proces sądowy w sprawie o rozwód, w którym badane są przesłanki negatywne, różni się dynamiką od typowego rozwodu za porozumieniem stron. Postępowanie dowodowe jest znacznie szersze i bardziej wnikliwe. Sąd przesłuchuje świadków nie tylko na okoliczność rozkładu pożycia, ale także na okoliczność więzi z dziećmi, sytuacji życiowej małżonków oraz przyczyn odmowy zgody na rozwód. Strony muszą być przygotowane na szczegółowe pytania dotyczące ich motywacji, planów na przyszłość, a także przeszłości małżeńskiej. Często powoływani są biegli sądowi, a także przeprowadzane są wywiady środowiskowe przez kuratorów sądowych. Kurator odwiedza miejsce zamieszkania stron, rozmawia z domownikami i sąsiadami, aby zweryfikować twierdzenia zawarte w pismach procesowych. Sąd musi mieć pewność, że oddalając powództwo, chroni rzeczywiste dobro, a nie tylko pozory. Ciężar dowodu spoczywa na stronach – to małżonek sprzeciwiający się rozwodowi musi wykazać, że zachodzą przesłanki negatywne, np. że rozwód zaszkodzi dzieciom lub że jest on stroną niewinną. Z kolei powód dążący do rozwodu musi wykazać, że przesłanki te nie zachodzą lub że odmowa zgody jest nadużyciem prawa.
Separacja jako alternatywa dla rozwodu
W sytuacji, gdy sąd stwierdzi występowanie przesłanek negatywnych uniemożliwiających orzeczenie rozwodu, ale jednocześnie uzna, że nastąpił zupełny rozkład pożycia, rozwiązaniem może być orzeczenie separacji. Separacja jest instytucją prawną, która formalizuje rozstanie małżonków, znosi wspólność majątkową, ale nie rozwiązuje węzła małżeńskiego. Jest to rozwiązanie często stosowane, gdy małżonkowie nie mogą się rozwieść ze względów religijnych lub gdy sąd uzna, że istnieje jeszcze cień szansy na odbudowanie relacji w przyszłości. Separacja nie daje prawa do zawarcia nowego małżeństwa, co jest podstawową różnicą względem rozwodu. Dla sądu separacja jest "mniejszym złem" – pozwala uregulować sprawy majątkowe i opiekuńcze, chroniąc jednocześnie instytucję małżeństwa przed definitywnym rozwiązaniem w sytuacjach wątpliwych. Warto pamiętać, że jeśli jeden z małżonków żąda orzeczenia separacji, a drugi rozwodu i żądanie to jest uzasadnione, sąd orzeka rozwód. Jednak jeśli orzeczenie rozwodu jest niedopuszczalne z uwagi na przesłanki negatywne, sąd orzeka separację.
Rola mediacji w procesie rozwodowym
Sądy w Polsce coraz chętniej kierują małżonków na mediację, zwłaszcza w sprawach, gdzie pojawiają się kwestie sporne mogące skutkować oddaleniem powództwa. Mediator to bezstronna osoba trzecia, która pomaga stronom wypracować porozumienie. W kontekście przesłanek negatywnych, mediacja może odegrać dwojaką rolę. Po pierwsze, może doprowadzić do pojednania małżonków i cofnięcia pozwu, co kończy sprawę bez wyroku. Po drugie, jeśli pojednanie nie jest możliwe, mediacja może pomóc w uzgodnieniu warunków rozstania w taki sposób, aby wyeliminować przesłanki negatywne. Na przykład rodzice mogą w toku mediacji wypracować szczegółowy plan opieki nad dziećmi (plan wychowawczy), który przekona sąd, że dobro małoletnich nie ucierpi na skutek rozwodu. Mogą również ustalić kwestie finansowe tak, aby zabezpieczyć byt słabszej strony, co oddali zarzut sprzeczności rozwodu z zasadami współżycia społecznego. Protokół z mediacji, zawierający ugody, jest dla sądu ważnym dokumentem i często przyspiesza wydanie wyroku, omijając rafy przesłanek negatywnych.
Czasowa niedopuszczalność rozwodu i zawieszenie postępowania
Zdarzają się sytuacje, w których przeszkoda do orzeczenia rozwodu ma charakter przemijający. Przykładem może być ciąża żony lub bardzo wczesny okres życia dziecka, kiedy rozwód mógłby być szczególnie traumatyczny. W takich przypadkach sąd, zamiast od razu oddalać powództwo (co zamyka drogę do rozwodu na pewien czas i wymaga wniesienia nowego pozwu w przyszłości), może nakłaniać strony do zawieszenia postępowania. Zawieszenie postępowania daje małżonkom czas na przemyślenie decyzji, a czasem pozwala na ustąpienie przesłanek negatywnych (np. dziecko podrośnie, sytuacja życiowa się ustabilizuje, emocje opadną). Jeśli sąd widzi widoki na utrzymanie pożycia małżeńskiego, może zawiesić postępowanie nawet bez zgodnego wniosku stron, ale tylko raz w toku sprawy. Jest to instrument procesowy mający na celu ratowanie małżeństwa, zgodny z konstytucyjną zasadą ochrony rodziny. Często okres zawieszenia jest czasem próby, po którym małżonkowie albo wracają do siebie, albo ostatecznie decydują się na rozstanie, już bez przeszkód w postaci gwałtownych emocji czy ostrego konfliktu, co ułatwia sądowi orzeczenie rozwodu.
Konsekwencje oddalenia powództwa o rozwód
Oddalenie powództwa o rozwód przez sąd oznacza, że w świetle prawa małżeństwo nadal trwa. Jest to sytuacja trudna prawnie i życiowo dla małżonków, którzy de facto ze sobą nie żyją. Skutki takiego wyroku są rozległe. Po pierwsze, trwa nadal ustrój wspólności majątkowej (chyba że ustanowiono rozdzielność u notariusza lub sądownie). Po drugie, małżonkowie nadal po sobie dziedziczą. Po trzecie, nie mogą zawrzeć nowych związków małżeńskich. Oddalenie powództwa nie zmusza jednak małżonków do fizycznego powrotu do wspólnego życia czy współżycia – prawo nie ma narzędzi, by to egzekwować. Tworzy to stan "martwego małżeństwa", który może trwać latami. Strona, której powództwo oddalono, może po pewnym czasie złożyć nowy pozew, jeśli zmienią się okoliczności, np. dzieci dorosną, minie czas żałoby czy choroby współmałżonka, albo długotrwałość rozłąki sprawi, że odmowa zgody przez drugą stronę stanie się nadużyciem prawa. Wyrok oddalający powództwo tworzy powagę rzeczy osądzonej tylko co do stanu faktycznego na dzień wyrokowania, zmiana stanu faktycznego otwiera drogę do nowego procesu.
Podsumowanie i wnioski dla stron procesowych
Analiza przesłanek, w oparciu o które sąd nie da rozwodu, prowadzi do wniosku, że polskie prawo rodzinne stawia ochronę rodziny i słabszych jej członków ponad swobodą kontraktową małżonków. Rozwód nie jest automatycznym uprawnieniem, które przysługuje na żądanie, lecz rozwiązaniem ostatecznym, dopuszczalnym tylko wtedy, gdy nie narusza to nadrzędnych wartości społecznych. Strony planujące rozwód muszą być świadome, że sąd będzie badał nie tylko rozkład ich pożycia, ale także wpływ rozstania na dzieci oraz moralny aspekt porzucenia współmałżonka. W szczególności osoby będące wyłącznie winnymi rozpadu związku muszą liczyć się z tym, że bez zgody drugiej strony uzyskanie rozwodu może być niemożliwe przez długie lata. Zrozumienie tych mechanizmów pozwala na lepsze przygotowanie się do procesu, ewentualne podjęcie mediacji lub zdecydowanie się na separację zamiast rozwodu. Ostatecznie, to postawa małżonków, ich odpowiedzialność za dzieci i wzajemny szacunek, nawet w obliczu rozstania, mają największy wpływ na to, czy sąd przychyli się do żądania rozwiązania małżeństwa, czy też uzna, że musi interweniować, by chronić wartości, które prawo uznaje za fundamentalne.