Zjawisko, w którym kobieta celowo zachowuje dystans wobec osoby, która budzi jej zainteresowanie, jest jednym z najczęściej omawianych tematów w psychologii relacji. Choć na pierwszy rzut oka takie zachowanie wydaje się nielogiczne, kryje ono w sobie szereg głębokich motywacji emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tego fenomenu wymaga analizy wielu czynników, od ewolucji po współczesne standardy komunikacji.
Wiele osób zastanawia się, dlaczego dziewczyna udaje niedostępną, chociaż jej zależy na budowaniu trwałej i wartościowej więzi. Odpowiedź na to pytanie nie jest jednowymiarowa i zazwyczaj obejmuje kombinację lęku przed odrzuceniem, potrzeby sprawdzenia intencji partnera oraz presji kulturowej. W niniejszym artykule przyjrzymy się mechanizmom, które sprawiają, że chłód emocjonalny staje się paradoksalnie narzędziem służącym do budowania bliskości.
Psychologia gry w niedostępną
Strategia udawania niedostępnej jest często interpretowana jako chęć zwiększenia własnej atrakcyjności w oczach potencjalnego partnera. Z perspektywy psychologicznej, człowiek ma naturalną tendencję do cenienia bardziej tych rzeczy, które wymagają wysiłku w celu ich zdobycia. Gdy kobieta ogranicza swoją dostępność, wysyła podświadomy sygnał, że jej czas i uwaga są zasobami rzadkimi, co może stymulować zainteresowanie drugiej strony.
Motywacje ukryte za dystansem
Za maską obojętności często kryje się intensywne zaangażowanie emocjonalne, które kobieta stara się kontrolować. Często wynika to z obawy, że zbyt szybkie ujawnienie uczuć mogłoby zostać odebrane jako desperacja lub brak pewności siebie. Poprzez zachowanie dystansu, dziewczyna stara się zachować równowagę sił w rodzącej się relacji, co pozwala jej na bezpieczniejsze eksplorowanie wzajemnej chemii.
Mechanizm nagrody i niepewności
W psychologii behawioralnej wiadomo, że nieregularne wzmocnienia są najsilniejszym motywatorem do działania. Gdy dziewczyna raz okazuje ciepło, a innym razem dystans, tworzy u partnera stan niepewności, który paradoksalnie zacieśnia więź. Taka huśtawka emocjonalna sprawia, że każda chwila bliskości smakuje lepiej, co utwierdza ją w przekonaniu, że strategia ta skutecznie podtrzymuje ogień zainteresowania.
Ewolucyjne korzenie selekcji partnera
Z punktu widzenia psychologii ewolucyjnej, selektywność kobiet w doborze partnera była kluczowa dla przetrwania gatunku. Kobiety inwestują znacznie więcej energii w proces prokreacji i wychowania potomstwa, dlatego mechanizm sprawdzania przydatności kandydata stał się ich naturalnym odruchem. Udawanie niedostępnej służyło zatem jako filtr, który pozwalał wyłonić najbardziej wytrwałych i zdeterminowanych mężczyzn, gotowych na długoterminowe zobowiązania.
Inwestycja rodzicielska a ostrożność
Teoria inwestycji rodzicielskiej sugeruje, że płeć ponosząca większe koszty reprodukcji będzie bardziej wybredna. W tym kontekście, dystans jest formą ochrony przed wiązaniem się z osobami, które szukają jedynie krótkotrwałych relacji. Dziewczyna udaje niedostępną, aby upewnić się, że potencjalny partner jest gotowy zainwestować czas i zasoby, co jest sygnałem jego wysokiej wartości jako przyszłego opiekuna.
Wartość rynkowa w kontekście biologicznym
W świecie natury osobniki o wysokiej wartości rzadko są łatwo dostępne dla wszystkich kandydatów. Poprzez symulowanie trudności w nawiązaniu kontaktu, kobieta demonstruje swoją wysoką pozycję społeczną i genetyczną. Jest to podświadomy komunikat mówiący o tym, że posiada ona wiele opcji wyboru, a zwycięzca musi udowodnić swoją wyjątkowość na tle innych pretendentów do jej względów.
Mechanizm rzadkości w relacjach międzyludzkich
Zasada rzadkości, znana szeroko w marketingu, znajduje swoje zastosowanie również w dynamice randkowania. Ludzie podświadomie zakładają, że to, co jest trudne do zdobycia, musi posiadać wyższą jakość i wartość. Dziewczyna, która nie odpowiada natychmiast na każdą wiadomość, tworzy aurę tajemniczości, która intryguje i zmusza drugą stronę do większego zaangażowania intelektualnego oraz emocjonalnego.
Psychologiczna zasada niedostępności
Robert Cialdini w swoich pracach wielokrotnie podkreślał, że ograniczona dostępność dobra zwiększa pożądanie. W relacjach romantycznych zasada ta działa niemal identycznie, budując napięcie, którego nie dałoby się osiągnąć przy pełnej otwartości od pierwszego spotkania. Dziewczyna, która umiejętnie dawkuje swoją obecność, sprawia, że każda wspólnie spędzona minuta staje się dla partnera cennym trofeum i powodem do satysfakcji.
Budowanie aury wyjątkowości
Kiedy kobieta nie ujawnia od razu wszystkich swoich kart, pozwala partnerowi na projekcję jego ideałów na jej osobę. Dystans pozwala zachować pewien stopień niedomówienia, który jest niezbędny do budowania romantycznego napięcia. W ten sposób, udając niedostępną, kobieta buduje swoją unikalną markę osobistą w umyśle mężczyzny, stając się wyzwaniem, któremu trudno jest się oprzeć.
Strach przed odrzuceniem i mechanizmy obronne
Jednym z najczęstszych powodów, dla których dziewczyna udaje niedostępną, chociaż jej zależy, jest paraliżujący lęk przed zranieniem. Otwarcie się przed drugą osobą wiąże się z ryzykiem, że nasze uczucia nie zostaną odwzajemnione lub zostaniemy potraktowani powierzchownie. Dystans stanowi w tym przypadku tarczę ochronną, która ma zapobiec ewentualnemu cierpieniu w sytuacji, gdyby relacja nie potoczyła się zgodnie z oczekiwaniami.
Lęk jako bariera przed bliskością
Dla wielu kobiet bliskość emocjonalna jest kojarzona z bezbronnością, co budzi naturalny opór psychiczny. Udawanie niedostępnej pozwala im zachować bezpieczny margines błędu i daje czas na oswojenie się z nową sytuacją. Jest to forma samoregulacji emocjonalnej, która umożliwia powolne budowanie zaufania bez narażania się na nagły szok wywołany zbyt szybką intensyfikacją kontaktu z drugą stroną.
Chronienie własnej wrażliwości
Osoby o dużej wrażliwości często potrzebują więcej czasu, aby w pełni zaangażować się w relację. Udawanie braku zainteresowania może być sposobem na ukrycie faktu, jak bardzo im w rzeczywistości zależy na danej osobie. W ich mniemaniu, pokazanie entuzjazmu mogłoby zostać wykorzystane przeciwko nim, dlatego wolą pozostać w bezpiecznej sferze pozornej obojętności aż do momentu pełnej pewności.
Testowanie zaangażowania i intencji partnera
Kolejnym istotnym powodem zachowania dystansu jest chęć sprawdzenia, jak bardzo partnerowi naprawdę zależy na relacji. Kobieta może celowo stwarzać przeszkody, aby zobaczyć, czy druga osoba zrezygnuje przy pierwszej trudności, czy też wykaże się cierpliwością. Jest to rodzaj nieoficjalnego testu charakteru, który ma na celu oddzielenie osób szukających przelotnych wrażeń od tych, które pragną stabilizacji.
Weryfikacja trwałości zainteresowania
Słowa często bywają tanie, dlatego wiele kobiet polega na czynach jako głównym źródle informacji o intencjach mężczyzny. Udając niedostępną, dziewczyna zmusza partnera do wykazania się kreatywnością i determinacją, co pozwala jej ocenić siłę jego uczuć. Jeśli mężczyzna poddaje się szybko, jest to dla niej jasny sygnał, że jego zaangażowanie było powierzchowne i nie warte dalszego rozwijania bliskości.
Rozróżnianie pożądania od stabilności
Często zdarza się, że początkowa fascynacja opiera się jedynie na chemii fizycznej, która szybko wygasa. Poprzez spowolnienie tempa relacji i udawanie niedostępnej, kobieta daje sobie szansę na sprawdzenie, czy między nią a partnerem istnieje coś głębszego. Dystans pozwala na spokojną obserwację zachowań drugiej osoby w sytuacjach codziennych, co jest kluczowe dla oceny potencjału na budowę trwałego związku.
Wpływ stylów przywiązania na zachowanie
Teoria przywiązania Johna Bowlby’ego rzuca ważne światło na to, dlaczego dziewczyna udaje niedostępną mimo odczuwanego zainteresowania. Osoby o lękowym lub unikającym stylu przywiązania mogą manifestować swoje uczucia w sposób paradoksalny. Dla kogoś z unikającym stylem przywiązania, bliskość jest postrzegana jako zagrożenie dla niezależności, co skutkuje odpychaniem partnera dokładnie w momencie, gdy więź zaczyna się zacieśniać.
Styl lękowo-ambiwatentny w praktyce
Kobiety o lękowym stylu przywiązania mogą udawać niedostępne, aby wymusić na partnerze większą dawkę uwagi i zapewnień o uczuciu. Jest to forma gry, która ma na celu uśmierzenie ich wewnętrznego niepokoju dotyczącego trwałości relacji. Poprzez wycofywanie się, sprawdzają, czy partner przyjdzie za nimi, co stanowi dla nich dowód na to, że są kochane i akceptowane mimo trudności.
Unikanie jako forma regulacji emocji
W przypadku stylu unikającego, dystans nie jest grą, lecz realną potrzebą przestrzeni, która jest błędnie interpretowana jako brak zainteresowania. Taka dziewczyna może autentycznie czuć się przytłoczona intensywnością emocji i potrzebuje czasu na ich przetworzenie w samotności. Udawanie niedostępnej jest wtedy mechanizmem obronnym, który pozwala jej zachować integralność psychiczną w obliczu nowej, wymagającej sytuacji emocjonalnej.
Kulturowe uwarunkowania kobiecej niedostępności
Nie bez znaczenia pozostają również wzorce kulturowe, które od pokoleń sugerują kobietom, że powinny być "zdobywane". Literatura, filmy oraz przekazy międzypokoleniowe często promują model relacji, w którym to mężczyzna jest stroną aktywną, a kobieta pasywną i tajemniczą. Takie skrypty społeczne sprawiają, że wiele dziewczyn czuje się zobowiązanych do grania roli niedostępnej, uważając to za jedyny właściwy sposób randkowania.
Przekazy medialne i literatura
Kultura popularna od dekad karmi nas obrazem miłości, która musi zostać wywalczona w pocie czoła. Bohaterki romantyczne często początkowo odrzucają zaloty, by ostatecznie ulec pod wpływem wielkich gestów i wytrwałości głównego bohatera. Dziewczyna, wychowana na takich historiach, może podświadomie wierzyć, że tylko poprzez stawianie oporu stworzy fundament pod wielką, filmową miłość, która przetrwa każdą próbę czasu.
Wychowanie i tradycyjne role płciowe
W wielu domach dziewczynki są uczone skromności i powściągliwości w okazywaniu emocji wobec płci przeciwnej. Przekonanie, że "łatwe dziewczyny nie są szanowane", wciąż pokutuje w świadomości wielu kobiet, zmuszając je do sztucznego dystansowania się. Udawanie niedostępnej staje się wtedy formą ochrony reputacji oraz próbą dostosowania się do oczekiwań rodziców czy środowiska, w którym wzrastały.
Lęk przed utratą autonomii i wolności
Współczesne kobiety bardzo cenią swoją niezależność i wypracowany styl życia, który nie zawsze łatwo jest pogodzić z nowym związkiem. Obawa, że wejście w relację ograniczy ich swobodę decydowania o sobie, może prowadzić do zachowań dystansujących. Udawanie niedostępnej jest w tym kontekście próbą postawienia wyraźnych granic i zasygnalizowania partnerowi, że nie zamierzają one rezygnować z własnego ja.
Zachowanie niezależności w związku
Dziewczyna może obawiać się, że zbyt szybkie zaangażowanie sprawi, iż partner zacznie oczekiwać od niej ciągłej dostępności. Poprzez udawanie niedostępnej, komunikuje ona, że ma własne życie, pasje i obowiązki, które są dla niej równie ważne, co nowa znajomość. Jest to zdrowy odruch obronny, który ma zapobiec symbiotycznemu zlaniu się z drugą osobą i utracie własnej tożsamości.
Obawa przed dominacją partnera
Często lęk przed bliskością wiąże się z obawą przed byciem zdominowanym lub kontrolowanym przez drugą osobę. Kobieta może udawać niedostępną, aby sprawdzić, czy partner szanuje jej przestrzeń i czy potrafi zaakceptować jej odmowę. Jeśli mężczyzna reaguje agresją lub nadmierną presją na jej dystans, jest to dla niej sygnał alarmowy, że w przyszłości relacja ta mogłaby być dla niej toksyczna.
Poczucie własnej wartości a potrzeba potwierdzenia
Czasami mechanizm udawania niedostępnej ma swoje źródło w niskim poczuciu własnej wartości. Kobieta może nie wierzyć, że jest wystarczająco atrakcyjna sama w sobie, dlatego ucieka się do gierek, które mają podnieść jej rangę w oczach partnera. Pragnienie bycia "gonioną" daje jej chwilowe poczucie ważności i bycia pożądaną, co kompensuje wewnętrzne deficyty pewności siebie.
Budowanie pewności siebie poprzez pogoń
Dla niektórych osób proces uwodzenia jest rodzajem sportu, w którym potwierdzają swoją atrakcyjność na rynku matrymonialnym. Dziewczyna udaje niedostępną, ponieważ reakcja partnera, który mimo trudności nie rezygnuje, stanowi dla niej najsilniejszy dowód jej wartości. Jest to jednak pułapka, gdyż takie poczucie własnej wartości jest uzależnione od czynników zewnętrznych i wymaga ciągłego podsycania zainteresowania innych osób.
Mechanizm walidacji zewnętrznej
Potrzeba bycia adorowaną może brać górę nad realną chęcią budowania związku, co prowadzi do sytuacji, w której dziewczyna zwodzi partnera. Choć jej zależy na samym kontakcie i uwadze, może bać się przejścia do kolejnego etapu, w którym jej niedoskonałości wyjdą na jaw. Dystans pozwala jej pozostać na piedestale, na którym postawił ją zafascynowany mężczyzna, co chroni ją przed konfrontacją z rzeczywistością.
Dynamika władzy i kontroli w randkowaniu
Relacje na wczesnym etapie są często polem walki o to, kto ma większy wpływ na przebieg znajomości. Udawanie niedostępnej pozwala kobiecie przejąć kontrolę nad tempem rozwoju relacji i decydować o tym, kiedy nastąpią kolejne kroki. Jest to szczególnie istotne dla osób, które w przeszłości czuły się bezradne w związkach i teraz za wszelką cenę chcą uniknąć powtórki.
Uzyskiwanie przewagi emocjonalnej
Osoba, której mniej zależy, lub która potrafi to lepiej udawać, często ma silniejszą pozycję w negocjacjach relacyjnych. Dziewczyna może celowo ukrywać swoje zaangażowanie, aby nie dać partnerowi poczucia, że ma on nad nią całkowitą władzę. Poprzez zachowanie pewnej rezerwy, zmusza go do ciągłego starania się, co w jej mniemaniu gwarantuje jej bezpieczeństwo emocjonalne i szacunek z jego strony.
Balansowanie sił w nowej relacji
Wiele kobiet wierzy, że zbyt wczesne okazanie entuzjazmu sprawi, iż partner straci motywację do zabiegania o nie. Udawanie niedostępnej ma zatem na celu utrzymanie wysokiego poziomu zaangażowania po obu stronach. Jest to strategia mająca na celu uniknięcie sytuacji, w której jedna osoba staje się goniącą, a druga uciekającą, co zazwyczaj prowadzi do szybkiego rozpadu relacji.
Neurobiologia pożądania i dreszcz pogoni
Procesy zachodzące w mózgu podczas randkowania przypominają działanie mechanizmów uzależnienia. Niepewność co do tego, czy dziewczyna odwzajemnia uczucie, stymuluje produkcję dopaminy, która odpowiada za odczuwanie przyjemności i motywację. Kobieta, która udaje niedostępną, nieświadomie podtrzymuje wysoki poziom tego neuroprzekaźnika u partnera, co sprawia, że myśli on o niej znacznie częściej i intensywniej.
Dopamina i układ nagrody
Układ nagrody w mózgu reaguje najsilniej na bodźce nieprzewidywalne, co tłumaczy skuteczność strategii niedostępności. Gdy partner nie wie, kiedy otrzyma odpowiedź na wiadomość lub czy dojdzie do spotkania, jego mózg jest w stanie ciągłego oczekiwania. Dziewczyna, zachowując dystans, staje się dla niego zagadką do rozwiązania, co w sensie biologicznym jest znacznie bardziej stymulujące niż pełna przewidywalność zachowań.
Adrenalina związana z niepewnością
Pogoń za kimś, kto wydaje się nieuchwytny, wiąże się również z wyrzutami adrenaliny i noradrenaliny. Te hormony stresu w małych dawkach zwiększają czujność i sprawiają, że interakcje z daną osobą są postrzegane jako niezwykle emocjonujące. Udawanie niedostępnej tworzy atmosferę przygody i ryzyka, co dla wielu osób jest synonimem silnej namiętności, choć w rzeczywistości może być jedynie efektem chemii mózgu.
Wpływ otoczenia i presja społeczna
Często zachowanie dziewczyny jest wynikiem rad, jakie otrzymuje od swojej grupy rówieśniczej lub czytanych poradników. Istnieje cała branża tzw. coachingu relacji, która promuje techniki manipulacyjne mające rzekomo zapewnić sukces w miłości. Dziewczyna może udawać niedostępną nie dlatego, że taka jest jej natura, ale dlatego, że wmówiono jej, iż jest to jedyny sposób na zatrzymanie przy sobie mężczyzny.
Rady przyjaciół i opinia publiczna
Presja ze strony koleżanek może być bardzo silna, zwłaszcza gdy promują one model "kobiety fatalnej". Słysząc ciągle, że nie powinna odpisywać zbyt szybko lub że musi wzbudzić zazdrość, dziewczyna zaczyna stosować te metody wbrew swojej intuicji. W efekcie powstaje dystans, który jest sztuczny i nie odzwierciedla jej prawdziwych uczuć, co może prowadzić do nieporozumień i frustracji u obu stron.
Standardy randkowania w dobie aplikacji
W erze Tindera i innych aplikacji randkowych, gdzie wybór potencjalnych partnerów wydaje się nieograniczony, strategia niedostępności nabiera nowego znaczenia. Dziewczyny mogą obawiać się, że będąc zbyt otwartymi, zostaną potraktowane jako jedna z wielu opcji. Udawanie niedostępnej ma w tym przypadku służyć jako sposób na wyróżnienie się z tłumu i zmuszenie partnera do zatrzymania się i poświęcenia im większej uwagi.
Błędy w interpretacji sygnałów zainteresowania
Warto zauważyć, że czasami to, co postrzegamy jako udawanie niedostępnej, może być po prostu wynikiem różnic w temperamencie lub stylu komunikacji. Nie każda kobieta jest ekstrawertyczna i gotowa na szybkie okazywanie uczuć. To, co dla jednego mężczyzny jest "gierką", dla innej osoby może być naturalną nieśmiałością lub potrzebą powolnego budowania zaufania bez żadnych ukrytych intencji strategicznych.
Projekcja własnych pragnień
Mężczyźni często interpretują chłód kobiety jako wyzwanie, ponieważ chcą wierzyć, że pod spodem kryje się wielkie uczucie. Może to prowadzić do błędnego odczytywania sygnałów, gdzie zwykły brak czasu lub zainteresowania jest brany za wyrafinowaną strategię randkową. Ważne jest, aby umieć odróżnić osobę, której zależy i która daje subtelne znaki, od kogoś, kto faktycznie nie chce kontynuować znajomości.
Różnica między nieśmiałością a grą
Nieśmiałość jest cechą osobowości, która utrudnia ekspresję uczuć, mimo ich istnienia. Dziewczyna może autentycznie chcieć kontaktu, ale jej lęk społeczny blokuje ją przed podjęciem inicjatywy. W takim przypadku udawanie niedostępnej jest całkowicie niezamierzone i wynika z wewnętrznej blokady, a nie z chęci manipulowania partnerem czy budowania swojej wartości rynkowej w jego oczach.
Długofalowe skutki udawania niedostępności
Choć strategia udawania niedostępnej może przynieść krótkoterminowe korzyści w postaci zwiększonego zainteresowania, na dłuższą metę może być szkodliwa dla relacji. Budowanie związku na fundamencie nieszczerości i manipulacji utrudnia stworzenie autentycznej więzi opartej na zaufaniu. Jeśli dystans trwa zbyt długo, partner może poczuć się zmęczony ciągłą walką i ostatecznie zrezygnować z dalszych starań.
Ryzyko zniechęcenia potencjalnego partnera
Współcześni mężczyźni coraz częściej cenią sobie jasną komunikację i autentyczność. Jeśli dziewczyna zbyt mocno trzyma się roli niedostępnej, może sprawić wrażenie osoby wyniosłej lub po prostu niezainteresowanej. Wiele wartościowych osób unika gierek psychologicznych i szuka partnerki, która potrafi otwarcie mówić o swoich potrzebach, dlatego nadmierny dystans może paradoksalnie doprowadzić do utraty szansy na zdrowy związek.
Budowanie relacji na nieszczerości
Początkowe etapy znajomości nadają ton całej przyszłej relacji. Jeśli fundamentem związku jest udawanie kogoś, kim się nie jest, trudno będzie później przejść do pełnej otwartości. Partner może czuć się oszukany, gdy odkryje, że cała niedostępność była jedynie zaplanowaną taktyką. Autentyczność, choć bywa trudna i naraża nas na zranienie, jest jedyną drogą do zbudowania trwałej i satysfakcjonującej intymności.
Budowanie autentyczności w nowoczesnych relacjach
Zamiast stosować przestarzałe metody udawania niedostępnej, coraz więcej ekspertów sugeruje skupienie się na budowaniu dojrzałej komunikacji. Zrozumienie własnych lęków i potrzeb pozwala na wyrażanie zainteresowania w sposób, który nie jest ani desperacki, ani chłodny. Prawdziwa pewność siebie wynika z bycia sobą, a nie z umiejętnego grania ról, które mają na celu manipulowanie emocjami drugiej osoby.
Komunikacja jako klucz do zrozumienia
Zamiast wysyłać sprzeczne sygnały, warto otwarcie komunikować swoje tempo wchodzenia w relację. Powiedzenie "zależy mi na tobie, ale potrzebuję czasu, by się otworzyć" jest znacznie bardziej konstruktywne niż udawanie obojętności. Taka szczerość buduje szacunek i pozwala partnerowi zrozumieć, co dzieje się w sercu kobiety, zamiast zmuszać go do domysłów, które często prowadzą do błędnych wniosków.
Przejście od gierek do intymności
Moment, w którym kobieta decyduje się zrzucić maskę niedostępności, jest zazwyczaj przełomowy dla związku. To wtedy zaczyna się prawdziwe poznawanie drugiej osoby, z jej zaletami i wadami. Rezygnacja ze strategii na rzecz autentyczności wymaga odwagi, ale jest niezbędnym krokiem, aby fascynacja przerodziła się w głęboką miłość, która nie potrzebuje już żadnych sztucznych barier ani testów wytrzymałości.
Jak odróżnić gierki od rzeczywistego braku czasu
W świecie pełnym obowiązków zawodowych i prywatnych, nie każda niedostępność jest udawana. Ważne jest, aby umieć rozpoznać, kiedy kobieta faktycznie nie może poświęcić nam uwagi, a kiedy jest to element jej strategii randkowej. Kluczem do rozróżnienia tych dwóch sytuacji jest analiza spójności jej zachowań oraz chęć do szukania kompromisów w kwestii wspólnego spędzania czasu.
Analiza spójności zachowań
Jeśli dziewczyna twierdzi, że jest zajęta, ale jednocześnie dba o podtrzymanie kontaktu tekstowego i proponuje inne terminy spotkań, jej niedostępność jest zapewne autentyczna. Strategia udawania niedostępnej zazwyczaj charakteryzuje się brakiem inicjatywy z jej strony i unikaniem konkretnych deklaracji. Osoba, której zależy, mimo braku czasu, będzie starała się pokazać, że druga strona jest dla niej ważna i nie chce jej stracić.
Znaczenie inicjatywy w relacji
Zdrowy związek opiera się na wzajemności, dlatego stały brak inicjatywy po stronie kobiety powinien być sygnałem ostrzegawczym. Udawanie niedostępnej ma swoje granice, po których przekroczeniu staje się zwykłym brakiem zaangażowania. Zrozumienie, dlaczego dziewczyna udaje niedostępną, chociaż jej zależy, pozwala na cierpliwsze podejście do relacji, ale nie powinno zwalniać nas z uważnej obserwacji, czy ta gra ma szansę zakończyć się wspólnym sukcesem.